Hmm, ciekawych masz przyjaciół xD. A tak na serio to nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałam. Czy to oddaje jakoś Twoj stosunek do przyjaźni (może głupie pytanie, ale mózg mi się teraz lasuje trochę, bo się uczę cały dzień? W każdym razie mój stosunek chyba dosyć dobrze oddaje. Interesująca praca.
--
"I wiedziala, ze raczej umrze, niz pozwoli im się kiedykolwiek rozdzielic i poczuc ten straszliwy smutek, który przyprawił ja niemal o szalenstwo z żalu i strachu. Nawet gdyby umarla, nadal byliby razem, jak Uczeni w krypcie w Jordanie..."
Yeah, ja też ostatnio się na kimś zawiodłam.... Ale nie bedę się rozczulać. Poznałam za to dużo innych osób w tym samym czasie. Można powiedzieć, że jeszcze nigdy w swoim życiu ne czułam się tak rozumiana i akceptowana. Dziwnie mi tak tylko bez tej jednej osoby, bo jeszcze niedawno nie sądziłam że to się tak skończy...
--
"I wiedziala, ze raczej umrze, niz pozwoli im się kiedykolwiek rozdzielic i poczuc ten straszliwy smutek, który przyprawił ja niemal o szalenstwo z żalu i strachu. Nawet gdyby umarla, nadal byliby razem, jak Uczeni w krypcie w Jordanie..."
Ja nie mogę powiedzieć, że mam pecha... Mam niewielu ludzi wokól siebie, ale mogę na nich liczyć. Myślę, że dla mnie ten rok okazuje się rokiem próby. Okazuje się, komu na mnie zależy, a komu juz nie. To także rok zaskoczeń: znalazłam akceptację tam, gdzie jeszcze rok temu bym nigdy nie szukała. Przyjaźń, o której myślałam, że się na bank rozpadnie, trwa do dziś i ma się dobrze, a przyjaźń o której jeszcze niedawno sądziłam, że bedzie na całe życie, właśnie się zakończyła i to ja sama ją zakończyłam. Te rzeczy, które kiedyś uważałam sa priorytetowe w doborze przyjaciół, teraz uważam za sprawy drugo-, a może nawet trzeciorzędne.
--
"I wiedziala, ze raczej umrze, niz pozwoli im się kiedykolwiek rozdzielic i poczuc ten straszliwy smutek, który przyprawił ja niemal o szalenstwo z żalu i strachu. Nawet gdyby umarla, nadal byliby razem, jak Uczeni w krypcie w Jordanie..."
heh , tak czy inaczej wychodzi ci to na plus- przynajmniej będziesz pewna swego (: a wartości się zmieniają- wydaje mi się, że to także dobrze, iż oceniasz ludzi teraz wg innych kryteriów (:
Im a professional rainbow collector so I thought I'd share some of my finds from my favourite folder = R A I N B O W S A must see for all colour loving beings
I posted on the forum asking people to show me their green deviations and I got a lot of very good green deviations. Please show your support for these artists by faving their art and faving this article.
This is the sixth Vexelicious feature article. As the name suggests, this article will be all about vexels. It is divided into three parts: DD's given in September, Vexels uploaded in September, and Themed Vexels.
`arcipello's artwork is instantly recognisable. His vibrant colours and sci-fi scenes are breathtaking at times, pulling you into a world where man and machine live in colourful harmony.
An inspiration to many, Daniel's dedication to his craft is evident throughout his gallery, with many of his beautiful prints hanging on walls across the globe. In recognition as being one of the most successful artists in our deviantART community, we're delighted to award this month's Deviousness Award to `arcipelloRead More
Devious Comments
--
Non nobis Domine, non nobis, sed Nominem Tuam da gloriam !!
A tak na serio to nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałam. Czy to oddaje jakoś Twoj stosunek do przyjaźni (może głupie pytanie, ale mózg mi się teraz lasuje trochę, bo się uczę cały dzień
--
"I wiedziala, ze raczej umrze, niz pozwoli im się kiedykolwiek rozdzielic i poczuc ten straszliwy smutek, który przyprawił ja niemal o szalenstwo z żalu i strachu. Nawet gdyby umarla, nadal byliby razem, jak Uczeni w krypcie w Jordanie..."
--
"I wiedziala, ze raczej umrze, niz pozwoli im się kiedykolwiek rozdzielic i poczuc ten straszliwy smutek, który przyprawił ja niemal o szalenstwo z żalu i strachu. Nawet gdyby umarla, nadal byliby razem, jak Uczeni w krypcie w Jordanie..."
Myślę, że dla mnie ten rok okazuje się rokiem próby. Okazuje się, komu na mnie zależy, a komu juz nie. To także rok zaskoczeń: znalazłam akceptację tam, gdzie jeszcze rok temu bym nigdy nie szukała. Przyjaźń, o której myślałam, że się na bank rozpadnie, trwa do dziś i ma się dobrze, a przyjaźń o której jeszcze niedawno sądziłam, że bedzie na całe życie, właśnie się zakończyła i to ja sama ją zakończyłam. Te rzeczy, które kiedyś uważałam sa priorytetowe w doborze przyjaciół, teraz uważam za sprawy drugo-, a może nawet trzeciorzędne.
--
"I wiedziala, ze raczej umrze, niz pozwoli im się kiedykolwiek rozdzielic i poczuc ten straszliwy smutek, który przyprawił ja niemal o szalenstwo z żalu i strachu. Nawet gdyby umarla, nadal byliby razem, jak Uczeni w krypcie w Jordanie..."
a wartości się zmieniają- wydaje mi się, że to także dobrze, iż oceniasz ludzi teraz wg innych kryteriów (:
Previous PageNext Page